Workshop Living.

Workshop Living. It’s all in the details.
Czasem w fotografii najtrudniej jest po prostu przestać dokładać. Zostawić czystą przestrzeń, jedno dobre źródło światła i pozwolić produktowi oddychać.
Przy sesji dla Workshop Living zależało mi na absolutnej prostocie. Szukałam klimatu, w którym jest dużo oddechu, surowych, naturalnych materiałów i wszechobecnego spokoju. Zamiast budować skomplikowane scenografie, wolałam skupić się na tym, co najważniejsze. Dobry produkt nie potrzebuje krzykliwego tła ani wizualnego przeładowania. Wystarczy mu uważność i miękkie światło, które samo w sobie buduje rzeźbę w kadrze.
W stylizacji często nie chodzi przecież o to, co jeszcze można przynieść na plan, ale o to, z czego potrafimy zrezygnować. Niewielki, przemyślany setup w zupełności wystarczy, by stworzyć zapadający w pamięć obraz. Warunek jest jeden – każdy ułożony element musi mieć w nim swoje logiczne uzasadnienie.
Czysta forma, geometria i świetny przedmiot. Bo ostatecznie – it’s all in the details.